Produkcja jabłek w Serbii

Jolanta Szaciłło

Serbia od dwóch ostatnich sezonów może się pochwalić produkcją 320 tys. ton. Niemal jedną trzecią stanowi Idared, lecz nie widać trendów do zwiększania powierzchni upraw tej odmiany. Za to najwięcej sadzi Granny Smith (do tej pory 20% upraw), Jonagolda i jego mutantów (11% – przede wszystkim Red Jonaprince’a) i Gali (5%). Mniejszy trend obserwujemy przy odmianie Golden Delicious, która dziś zajmuje 22% upraw. Przechowanych może być 140 tys. ton, z czego ponad 60% w obiektach KA.

W Serbii nie ma grup producentów ani spółdzielni. Prym wiedzie 25 kluczowych firm o potencjale 70 tys. ton. Sady są tam prowadzone nowocześnie, w plonie mały jest udział jabłek przemysłowych. Powszechne są siatki przeciwgradowe, które chronią także przed nadmiarem słońca, zatrudniana jest profesjonalna załoga. Ciekawym zjawiskiem jest fakt, że w sady serbskie zaczęli inwestować Arabowie.

Pozostała produkcja to mniejsze sady z przewagą Idareda, charakteryzujące się gorszą jakością owoców i mniejszą wydajnością, wyposażone na ogół w chłodnie zwykłe.

Sprzedaż idzie głównie do Rosji. O ile w całym sezonie 2013/2014 wyniosła ona 80 tys. ton, to do końca marca Serbowie wysłali tam już 120 tys. ton.


Źródło: www.owk.pl z dnia 24.04.2015 roku