KUPS: Polska produkuje więcej soku jabłkowego, niż pozostałe kraje UE łącznie

portalspozywczy.pl, Paulina Bełżecka

Produkcja zagęszczonego soku jabłkowego w sezonie 2013/2014 jest szacowana na ok. 235 tys. ton, wobec 275 tys. ton sezon wcześniej. Jako producent zagęszczonego soku jabłkowego produkujemy go nieco więcej niż wszystkie kraje UE nie wliczając Polski - mówi Barbara Groele, sekretarz generalny Krajowej Unii Producentów Soków (KUPS).

- Polska od lat 90 stanowi jeden z największych producentów zagęszczonego soku jabłkowego na świecie. Obecnie jego produkcja dochodzi do 300 tys. ton - w sezonie 2012/13 wyniosła 275 tys. ton, a w sezonie 2013/14 jest szacowana na ok. 235 tys. Do tego należy doliczyć produkcję około 40 tys. ton zagęszczonego soku z owoców kolorowych - wymienia Barbara Groele.

Jak informuje, w Polsce jest obecnie 47 działających tłoczni o wydajności razem około 32 tys. ton jabłek na dobę. Szacuje się, że moce produkcyjne w pełni sezonu są wykorzystywane w ok. 80 proc. Przemysł zagospodarowuje około 50 - 60 proc. produkcji jabłek i nawet do 90 proc. pozostałych owoców.

- Producenci soków zagęszczonych dobrze zarządzają swoimi mocami produkcyjnymi, czego dowodem jest m.in. utrzymująca się przewaga konkurencyjna Polski w stosunku do innych krajów UE. Zakłady również ze sobą współpracują np. poprzez podzlecenie produkcji celem wykorzystania mocy i obniżania kosztów transportu surowca - mówi sekretarz generalny KUPS.

- Na uwagę i podkreślenie zasługuje fakt pełnienia przez przemysł przetwórczy pozytywnej roli buforu w przypadku dużego urodzaju, czy załamania rynku eksportu, który jest w stanie w krótkim sezonie zagospodarować większość surowca i tym samym zmniejszyć straty producentów - dodaje.

Niestety uprawy sadownicze i przetwórstwo stają się z roku na rok mniej opłacalnymi inwestycjami. - Jeśli nie będzie się pogłębiać współpraca pomiędzy podmiotami dojdzie do sytuacji w, której produkcja przestanie być opłacalna dla producentów i przetwórców. Brak jest również systemów irygacyjnych i ochrony upraw (gradobicie, przymrozki) co prowadzi do dużych wahań jakości, wielkości zbiorów i cen i tym samym do niekorzystnego "rozchwiania" rynku - mówi Barbara Groele.

Jej zdaniem, znaczący odbiorcy owoców deserowych i półproduktów czy przetworzonych owoców i warzyw oczekują stabilnych ilościowo, jakościowo i cenowo produktów. Brak spełnienia tych warunków może grozić stopniowym wycofywaniem się zagranicznych odbiorców, którzy będę szukać dostawców na innych rynkach. Tymczasem Polska około 70 - 80 proc. wyprodukowanych owoców eksportuje w postaci owoców świeżych lub przetworów czy półproduktów.


Źródło: www.portalspozywczy.pl z dnia 02.06.2014 roku