Ministerstwo Rolnictwa nie monitoruje ilości jabłek skupowanych przez Eskimosa

Skup jabłek przemysłowych prowadzony przez firmę Eskimos miał ruszyć pełną para na początku listopada. Chociaż mamy drugą połowę grudnia, większość sadowników nie miała okazji wziąć udziału w handlu. Początkowo Eskimos informował w komunikatach o postępach akcji, jednak od kilkudziesięciu dni milczy. Informacji o ilości skupionych jabłek nie można również uzyskać od Ministerstwa Rolnictwa.

Przewodniczący Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Jarosław Sachajko, skierował do Ministerstwa Rolnictwa pismo z zapytaniem o ilości surowca skupione do tej pory przez firmę Eskimos. W odpowiedzi wyjaśniono, że kampania skupowa nie ma charakteru administrowanego lub finansowanego przez rząd, z tego względu Ministerstwo nie ma uprawnień do monitorowania wolumenu jabłek nabywanych przez firmę.

„Ze względu na trudną sytuację  producentów jabłek, wynikającą z bardzo niskich cen oferowanych na rynku tych owoców przez przemysł przetwórczy (tj. głównie producentów koncentratu soku jabłkowego i samego soku jabłkowego), Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi zwrócił się z apelem do przedsiębiorców przetwarzających jabłka o przeprowadzenie skupu po godziwych cenach, argumentując, że obecny poziom cen często nie gwarantuje zwrotu poniesionych kosztów, w rezultacie zagraża płynności finansowej wielu gospodarstw sadowniczych. Apel ten spotkał się z pozytywnym odbiorem niektórych przedsiębiorców wdrażającym w życiu społecznym zasady społecznej odpowiedzialności biznesu.

Choć w dyskusjach prowadzonych na różnych forach dedykowanych m.in. tematyce rynku owoców i warzyw, niektórzy komentujący używali sformułowania „skup interwencyjny”, co mogło budzić skojarzenie z bezpośrednim zaangażowaniem państwa w taką działalność, to należy podkreślić, że decyzja o jej przeprowadzeniu należała wyłącznie do tych przedsiębiorców i to po ich stronie pozostaje całe ryzyko biznesowe związane z tym przedsięwzięciem. Należy wyraźnie podkreślić, że kampania skupowa przeprowadza przez ww. podmioty nie ma charakteru administrowanego lub finansowanego przez rząd.

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi nie ma uprawnień do monitorowania wolumenu jabłek nabywanych przez poszczególne przedsiębiorstwa prowadzące działalność polegającą na skupie i przetwórstwie jabłek. (…)” – czytamy w odpowiedzi na pismo.

Przewodniczący KRiR zadał również kilka pytań dotyczących ogólnej sytuacji firmy prowadzącej skup. W kontekście spłaty przez Eskimosa dotychczasowych zobowiązań wobec rolników za dostarczone przez nich w sezonie 2017 i 2018 owoce miękkie, Ministerstwo przekazało, że nie ma uprawnień do pozyskiwania i analizowania danych na temat ogólnej kondycji finansowej poszczególnych podmiotów gospodarczych, a tym samym nie dysponuje informacjami na temat zobowiązań ani należności spółki Eskimos.

W piśmie pojawiło się również zapytanie dotyczące finansów. Jak zauważył przewodniczący Komisji Rolnictwa, firma o obrocie rocznym około 60 mln zł, zwiększyła obrót o kolejne 150 mln.  Według KRIR istnieje obawa o możliwości przerobowe firmy. Ministerstwo nie dysponuje jednak również informacjami na temat działalności operacyjnej ani finansowej spółki Eskimos.


Źródło: www.ogrodinfo.pl z dnia 20.12.2018 roku