Branża
Branża > Informacje dla branży > Newsy prasowe > Na ROP jeszcze poczekamy. Ministerstwo przesuwa kluczową ustawę o odpadach

Na ROP jeszcze poczekamy. Ministerstwo przesuwa kluczową ustawę o odpadach

Wiceminister Urszula Zielińska przyznała w Sejmie, że projekt ustawy o ROP nie trafił do priorytetów Ministerstwa Klimatu i Środowiska na I półrocze 2026 r. Resort zakłada skierowanie go do komisji dopiero w drugiej połowie 2026 r.

MKiŚ nie wpisało projektu ustawy UC100 wdrażającej ROP na listę priorytetów na pierwsze półrocze 2026 r. Resort planuje skierować projekt ROP do prac w sejmowej komisji ochrony środowiska dopiero w drugiej połowie 2026 r. mimo wcześniejszych zapowiedzi wejścia przepisów od 1 stycznia tego roku. Samorządy od lat naciskają na wdrożenie rozszerzonej odpowiedzialności producentów, wskazując, że bez ROP koszty i organizacja zagospodarowania spadają na gminy.

Wiceminister Urszula Zielińska przyznała na posiedzeniu sejmowej komisji ochrony środowiska, że projekt ustawy wdrażającej rozszerzoną odpowiedzialność producentów (UC100) nie znalazł się na liście priorytetowych zadań resortu na pierwsze półrocze 2026 r.

Projekt jest priorytetowy, jest na liście zadań i trwają nad nim prace, ale…

Zielińska tłumaczyła, że resort musiał się ograniczyć do czterech ustaw i wybrał:

  • projekt likwidacji miejsc nielegalnego magazynowania odpadów niebezpiecznych,
  • Krajowy Program Poszukiwania Surowców Krytycznych, którego najważniejszym celem jest zapewnienie bezpieczeństwa surowcowego Polski,
  • projekt zakładający rozwój przydomowych magazynów energii
  • oraz utworzenie Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry.

Odpowiadając na pytanie posłanki Gabrieli Lenartowicz o to co dalej z projektem UC100, Zielińska tłumaczyła:

Skupiliśmy się na liście projektów, które trafią na komisje sejmowe w ciągu najbliższych sześciu miesięcy, bo rozmawiamy o planie pracy komisji. Więc ten projekt jak najbardziej jest priorytetowy, jest na liście zadań i trwają nad nim prace

– powiedziała.

Jak jednak przyznała, Ministerstwo Klimatu i Środowiska przewiduje skierowanie projektu do prac w komisji ochrony środowiska dopiero w drugiej połowie 2026 r.

Decyzja jest co najmniej zaskakująca, bo jak wielokrotnie pisaliśmy, wdrożenie ROP to obowiązek, z którego jako kraj nie wywiązujemy się od dwóch lat.

Przedstawienie przez MKiŚ w połowie roku projektu UC100 dawało nadzieję na to, że prace na rozszerzoną odpowiedzialnością przyspieszą. Według wstępnych założeń harmonogram zakładał wejście w życie przepisów od 1 stycznia 2026 r. A w październiku 2024 r. minister Maciej Berek, tłumaczył, że:

wejście w życie systemu kaucyjnego przesunięto na październik 2025 r. (miał obowiązywać od początku 2025 r.), właśnie po to, by w tym czasie uchwalić ustawę o opakowaniach i odpadach opakowaniowych, wdrażającą ROP.

Projekt ustawy zaprezentowano w sierpniu ubiegłego roku. Wywołał ogromną dyskusję, a jak tłumaczył resort klimatu, w konsultacjach przyjęto ponad 1,5 tys. uwag. Mimo, że dyskusja wokół dokumentu była bardzo ostra, wszystkie strony zajmujące się gospodarką odpadami podkreślały, że niezbędne są jak najszybsze dalsze prace i wdrożenie ustawy.

Batalia o rozszerzoną odpowiedzialność producentów trwa od lat

Przypomnijmy, że jeszcze w marcu wiceminister Anita Sowińska zapowiadała, że ustawa o rozszerzonej odpowiedzialności producentów zostanie przyjęta w 2025 r., ale pierwsze rozwiązania zaczną obowiązywać w 2026 r., a następne będą wchodziły etapami.

Na konieczność wdrożenia ROP zwracają uwagę przede wszystkim samorządy, które wskazują, że to one teraz ponoszą praktycznie wszystkie koszty gospodarki odpadowej.

– Chcemy zapewnić wsparcie dla samorządów w dwóch formach. W pierwszym okresie obowiązywania ROP zależy nam na tym, by gminy miały zapewniony stały przepływ finansowy za utrzymanie systemu odbioru odpadów opakowaniowych od mieszkańców. Wysokość tego finansowania zależeć będzie od liczby mieszkańców. Druga forma finansowania wejdzie w życie w późniejszym okresie – tłumaczyła wiceminister Sowińska.

Systemem ROP ma zarządzać Ministerstwo Klimatu i Środowiska oraz Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW).

Proponujemy delegowanie zadań związanych z przepływami finansowymi i rozliczeniami przekazać NFOŚiGW. Z kolei marszałkowie województw będą organami odpowiedzialnymi za kontrolę poprawności naliczania i uiszczania opłaty opakowaniowej oraz redystrybucję wpływów z tytułu tej opłaty

– wyjaśniała wiceszefowa MKiŚ. 

Taki pomysł nie podoba się jednak firmom wprowadzającym opakowania na rynek. Branża napojowa protestuje, nazywając obecny projekt ROP „parapodatkiem”. Jej zdaniem wdrożenie takiego rozwiązania spowoduje między innymi wzrost cen. Samorządowcy zauważają jednak, że wprowadzający opakowania na rynek muszą w końcu zacząć płacić za ich zbiórkę i utylizację.

www.portalsamorzadowy.pl