Polski gigant spożywczy upadł mimo zysków. Firma tonie w długach na 250 mln zł
Syndyk masy upadłościowej Kampol-Fruit zdecydowała o sprzedaży przedsiębiorstwa w częściach, licząc na większe zainteresowanie inwestorów. Przetwórnia owocowo-warzywna mimo formalnej upadłości nadal prowadzi działalność i generuje zyski, jednak jej sytuację komplikuje bardzo wysokie zadłużenie. Jakie zakłady trafią na sprzedaż i dlaczego nie znalazł się kupiec na całość firmy?
Syndyk masy upadłościowej Kampol-Fruit zdecydowała o sprzedaży przedsiębiorstwa w częściach. Jak informuje „Fakt”, po Nowym Roku poszczególne zakłady będą oferowane osobno, ponieważ nie udało się znaleźć inwestora gotowego przejąć całość. Podział ma zwiększyć zainteresowanie zakupem i ułatwić transakcję w trudnej sytuacji finansowej spółki.
Decyzja dotyczy dwóch działających zakładów produkcyjnych: w Rykach przy ul. Przemysłowej 12 oraz w Milejowie przy ul. Partyzanckiej 11. Oba obiekty prowadzą produkcję i pozostają aktywne mimo formalnej upadłości.
Zadłużenie Kampol-Fruit
Choć firma nie przestała zarabiać, jej największym problemem są zobowiązania finansowe. Według doniesień „Faktu” łączny dług Kampol-Fruit wynosi około 250 mln zł. To właśnie ta kwota skutecznie odstraszała potencjalnych kupców zainteresowanych nabyciem całego przedsiębiorstwa.
Jednocześnie syndyk podkreśla, że nowy właściciel nie przejmie historycznych długów spółki. Ten element ma być jednym z głównych argumentów w rozmowach z inwestorami rozważającymi zakup poszczególnych zakładów.
Zyski mimo upadłości
Paradoksalnie Kampol-Fruit pozostaje rentowny. W ciągu siedmiu miesięcy 2025 roku spółka wypracowała około 7 mln zł zysku. Produkcja obejmuje m.in. owoce i warzywa mrożone, przeciery oraz koncentraty, a działalność jest kontynuowana w pełnym zakresie.
Firma zatrudnia ponad 230 pracowników, którzy nadal wykonują swoje obowiązki. Utrzymanie ciągłości pracy zakładów ma zwiększyć ich atrakcyjność rynkową w procesie sprzedaży.
Sprzedaż zakładów Kampol-Fruit przez syndyka
Syndyk prowadzi sprzedaż przedsiębiorstwa w trybie z wolnej ręki. Cena minimalna za grunty, budynki, maszyny, urządzenia oraz środki transportu została ustalona na 128,775 mln zł. Dodatkowo przewidziano sprzedaż zapasów oraz należności z zastosowaniem dyskonta w wysokości 25 proc.
Warunkiem udziału w postępowaniu jest wpłata wadium w kwocie 15 mln zł. Oferty można było składać do 19 grudnia 2025 roku, a ich otwarcie zaplanowano na 22 grudnia 2025 roku.
Protest rolników i zarzuty wobec byłego prezesa
Kryzys wokół Kampol-Fruit rozpoczął się w grudniu 2022 roku, gdy przed zakładem w Rykach protestowali rolnicy, którzy nie otrzymali zapłaty za dostarczone owoce i warzywa. Sprawa szybko nabrała rozgłosu i trafiła do resortu rolnictwa.
Ówczesny wicepremier Henryk Kowalczyk złożył zawiadomienie do prokuratury. Śledztwo doprowadziło do postawienia 35 zarzutów byłemu prezesowi spółki Piotrowi F., dotyczących wyłudzenia blisko 10 mln zł. Prokuratura zarzuca mu świadome wprowadzanie rolników w błąd i ukrywanie rzeczywistej sytuacji finansowej firmy. Grozi mu kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Co dalej z zakładami w Rykach i Milejowie?
Postępowanie karne wobec byłego prezesa nadal trwa, co potwierdził rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Równolegle toczy się proces sprzedaży majątku, od którego zależy przyszłość zakładów i setek miejsc pracy.