Rekordowo niskie zbiory jabłek na Węgrzech
Tegoroczne zbiory jabłek na Węgrzech mogą być najsłabsze w historii tego kraju.
Zbiory jabłek na Węgrzech zbliżają się do historycznego minimum. Według szacunków Węgierskiego Stowarzyszenia Handlu Owocami i Warzywami (FruitVeB) w tym roku zebranych zostanie jedynie około 160 tysięcy ton owoców, co oznacza spadek do połowy i tak już niskiego poziomu sprzed roku.
Z prognoz wynika, że od 60 do 80 tysięcy ton jabłek trafi na rynek w formie owoców deserowych, podczas gdy zapotrzebowanie konsumentów wynosi 110–120 tysięcy ton. Kolejne 80-100 tysięcy ton przeznaczonych zostanie do przetwórstwa, choć moce przerobowe krajowych zakładów sięgają 350-400 tysięcy ton.
Dla porównania, w dobrym roku potencjał węgierskich sadów wynosiłby około 500 tysięcy ton. W ostatnich latach produkcja była znacznie wyższa – w 2022 roku odnotowano 280 tysięcy ton, a w 2024 roku 342 tysiące ton. Tegoroczne prognozy są więc bezprecedensowo niskie.
Zdaniem prezesa FruitVeB, Ferenca Apátiego, główne przyczyny kryzysu są dwojakie. Po pierwsze, spadek powierzchni sadów, w ciągu ostatnich 20 lat areał zmniejszył się o połowę, do około 20 tysięcy hektarów. Po drugie, niekorzystne warunki pogodowe w 2025 roku, wiosenne przymrozki, suchy maj i fale upałów w czerwcu spowodowały poważne straty.
Eksperci podkreślają, że klimat na Węgrzech w większości sezonów jest mniej sprzyjający niż optymalny, co prowadzi do systematycznie niższych zbiorów niż zakładano.
Tegoroczne zbiory w największych ilościach rozpoczęły się dopiero w ostatniej dekadzie sierpnia, czyli trzy tygodnie później niż rok wcześniej. Pierwsze letnie odmiany zostały już zebrane, jednak ostateczny bilans będzie znany dopiero w nadchodzących tygodniach.