Sprzedaż marek własnych zostanie ograniczona?! Prezes UOKiK zajął się tematem
Prezes UOKiK Tomasz Chróstny zbiera opinie ws. uregulowania kwestii marek własnych w handlu produktami polskich producentów w sieciach handlowych, jak również na temat ewentualnego ograniczenia takiej sprzedaży. Ujawniła to… rzeczniczka MŚP Agnieszka Majewska.
Jedno z pism wysłanych przez prezesa UOKiK trafiło właśnie do rzeczniczki MŚP. Agnieszka Majewska w swojej odpowiedzi zwraca uwagę na to, że w sytuacji, gdy interesy poszczególnych grup przedsiębiorców, także tych z sektora MŚP, są sprzeczne, to „niezwykle istotne jest zapewnienie, aby ostateczne rozstrzygnięcia organów władzy publicznej były podejmowane w sposób rzetelny i sprawiedliwy, bez nieuzasadnionego faworyzowania wybranych grup zainteresowanych podmiotów”.
Mniej marek własnych to uczciwsza konkurencja?
Rzeczniczka MŚP poinformowała, że „popiera inicjatywę podjęcia dyskusji” nad uregulowaniem sprzedaży pod marką własną. Jak tłumaczy, ograniczenie tego rodzaju sprzedaży „może bowiem zapewnić uczciwą konkurencję”.
Zwraca zarazem uwagę, że zakres takiego ewentualnego uregulowania nie powinien ograniczać wolności gospodarczej. Majewska tłumaczy, że badania rynku mogą przykładowo wskazać, że ewentualna interwencja ustawodawcy jest konieczna wyłącznie w odniesieniu tylko do niektórych towarów. W szczególności ma to dotyczyć… produktów spożywczych.
Czy zatem Biedronka czy Lidl – dyskonterzy, w których DNA wpisany jest rozwój marki własnej (private label) – ale także inne sieci handlowe inwestujące w tym obszarze i rozwijające sprzedaż marek własnych, mają się czego obawiać? Odpowiedzi na to pytanie na razie nie znamy – trzeba zaczekać na efekty analiz UOKiK.
Ograniczenia dla dyskontów, nie dla MŚP?
Agnieszka Majewska chce wprowadzenia odpowiednich wyłączeń dla podmiotów handlowych z sektora MŚP. „W przypadku takich podmiotów prowadzenie handlu detalicznego produktami pod własną marką nie wpływa bowiem na funkcjonowanie rynku tak, jak dzieje się to w przypadku dużych sieci dyskontowych. Wprowadzanie adekwatnych do okoliczności wyłączeń dla mniejszych podmiotów to praktyka powszechna zarówno w prawie polskim, jak i unijnym” – czytamy.
Rzeczniczka MŚP podkreśla, że ewentualne ograniczenie sprzedaży towarów pod markami własnymi wymaga szczególnej ostrożności przy doprecyzowaniu istotnych pojęć, takich jak np. „sieć sklepów dyskontowych”. Osobnej analizy wymagają także zagadnienia eksportu produktów pod markami własnymi poza terytorium Polski.
Minister Majewska zadeklarowała „gotowość dalszej współpracy w zakresie regulacji sprzedaży pod markami własnymi przez sieci handlowe”, przy okazji dziękując prezesowi UOKiK „za dostrzeżenie specyfiki sektora MŚP”.
Rośnie znaczenie marek własnych FMCG
Z niedawnego raportu YouGov wynika, że w w 2024 r. marki własne odpowiadały już za 23,2 proc. wydatków na produkty z segmentu FMCG – czyli żywność, kosmetyki, środki czystości oraz karmę dla zwierząt. Przekłada się to na 63 mld zł (przy wartości całego rynku FMCG ok. 271 mld zł).
W 2024 r. polskie gospodarstwa domowe wydały na produkty marek własnych FMCG o 7 proc. więcej niż rok wcześniej. Co istotne, wzrosła nie tylko wartość zakupów, lecz także wolumen. W ujęciu ilościowym rynek private label FMCG o 3,7 proc.
Jak wynika z danych YouGov, że w 2025 r. dynamika jeszcze przyspieszyła. W okresie od stycznia do maja br. sprzedaż marek własnych wzrosła o 8,2 proc., a ich udział w całym rynku osiągnął poziom 24 proc. To oznacza, że już niemal co czwarta złotówka wydana na produkty FMCG przeznaczana jest na marki własne sieci handlowych.
Taki rozwój sytuacji to m.in. efekt ekspansji kanału dyskontowego, czyli sieci takich jak Biedronka, Lidl, Netto i Aldi, które obecnie odpowiadają już za niemal 45 proc. zakupów Polaków. Co jednak ciekawe, dawniej udział marek własnych na półkach sieci dyskontowych był wyższy niż w tej chwili.
Marki własne w niektórych kategoriach są mało istotne
Na rynku FMCG są kategorie, w których udział marek własnych jest znikomy, a ich rozwój utrudnia silna pozycja dużych i rozpoznawalnych marek. Przykładami są napoje typu cola, margaryna, praliny, perfumy, dezodoranty czy maszynki do golenia. W przypadku tych kategorii udział private label w sprzedaży nie przekracza 10 proc.
Natomiast w niektórych kategoriach FMCG udziały marek własnych wynoszą od 50 proc. do nawet ponad 70 proc. Dotyczy to takich produktów, jak ręczniki kuchenne, chusteczki, papier toaletowy, kasza, ryż, mrożone owoce lub chłodzone dania gotowe – wynika z badania YouGov.