Branża
Branża > Informacje dla branży > Newsy prasowe > UE ustaliła cel klimatyczny na 2040 rok. Jest też decyzja w sprawie ETS2

UE ustaliła cel klimatyczny na 2040 rok. Jest też decyzja w sprawie ETS2

Ministrowie środowiska państw UE zgodzili się w środę na ustanowienie celu klimatycznego na 2040 r. – do tego czasu emisje gazów cieplarnianych dla Unii mają zostać zmniejszone o 90 proc. względem 1990 r. Ponadto Polsce i innym przeciwnikom systemu ETS2 udało się opóźnić jego wejście w życie o rok – system zacznie obowiązywać w 2028 r.

  • Nowy unijny system handlu emisjami (ETS2) wprowadza opłaty za emisję CO2 dla paliw wykorzystywanych w transporcie drogowym, budynkach oraz małych instalacjach przemysłowych.
  • Krzysztof Bolesta, wiceminister klimatu przekonuje, że udało się załatwić szereg postulatów, o które Polska walczyła jak np. ulgi dla przemysłu obronnego oraz klauzula rewizyjna, która pozwoli nam na to, żeby to prawo klimatyczne było znośne dla konsumentów.
  • Krytycy ETS2 przekonywali, że zbyt wysokie ceny CO2 mogą przynieść efekt odwrotny do zamierzonego i będą kosztowne dla obywateli państw UE.

Głosowanie ministrów nie kończy procesu legislacyjnego. Ostateczny kształt przepisów zmienionego prawa klimatycznego UE zostanie przyjęty po negocjacjach Rady UE reprezentującej państwa członkowskie i Parlamentu Europejskiego.

Nowy cel uzupełni obecnie obowiązujące w UE prawo klimatyczne, zgodnie z którym w 2030 r. Wspólnota obniży emisje o 55 proc., a w 2050 r. stanie się klimatycznie neutralna (wszelkie emisje mają być równoważone poprzez pochłanianie).

Polska głosowała przeciwko ustanowieniu nowego celu klimatycznego

Wiceminister klimatu Krzysztof Bolesta poinformował, że Polska głosowała przeciwko ustanowieniu nowego celu klimatycznego na 2040 r.  – Nie mogliśmy poprzeć takich ambicji – powiedział.

– Negocjowaliśmy cały dzień i całą noc. Udało się zrobić coś, co jeszcze nie tak dawno było nie do pomyślenia – posprzątać to zaniedbanie, do którego doprowadził rząd PiS, czyli system ETS2 – podkreślił Bolesta po posiedzeniu ministrów środowiska. – Dzisiaj udało się wybić zęby systemowi ETS2 – dodał.

Jak tłumaczył, w tekście rozporządzenia europejskiego prawa klimatycznego zostało wpisane przełożenie systemu ETS2. Rozszerzenie systemu handlu pozwoleniami do emisji CO2 na transport i budownictwo, zwany systemem ETS2, ma wejść w życie w 2028 r., a nie w 2027 r.

Załatwiono kilka postulatów Polski

– Oprócz tego udało się załatwić szereg postulatów, o które Polska walczyła od samego początku: ulgi dla przemysłu obronnego, klauzula rewizyjna, która pozwoli nam na to, żeby to prawo klimatyczne było znośne dla konsumentów. Jeżeli chodzi o cel, to mamy de facto cel nie 90 proc., a znacząco poniżej – ogłosił Krzysztof Bolesta.

Nowy unijny system handlu emisjami (ETS2) wprowadza opłaty za emisję CO2 dla paliw wykorzystywanych w transporcie drogowym, budynkach oraz małych instalacjach przemysłowych – niewchodzących obecnie do europejskiego systemu handlu emisjami EU ETS (czyli umownie ETS1).

ETS2 może przynieść efekt odwrotny do zamierzonego

– Wraz ze zbliżającym się uruchomieniem nowego systemu w 2027 r. rośnie obawa państw członkowskich UE, że zbyt wysokie ceny uprawnień mogą przynieść efekt odwrotny do zamierzonego – przekonywał niedawno Krajowy Ośrodek Bilansowania i Zarządzania Emisjami (KOBiZE).

Jak dodano, ETS2, który ma być filarem europejskiej polityki klimatycznej do 2040 r., może okazać się także jednym z najbardziej kosztownych dla obywateli.

Ośrodek poinformował, że we wrześniu 2025 r. BloombergNEF (BNEF) opublikował raport pt. „EU ETS II Pricing Scenarios: Balancing Cuts and Costs”, opracowany we współpracy z European Climate Foundation i Bloomberg Philanthropies. W dokumencie przeanalizowano kilkanaście scenariuszy dotyczących przyszłych ścieżek cen uprawnień i zaproponowano modyfikacje, które pozwoliłyby na zrealizowanie celów redukcyjnych zapewniając ochronę społeczną.

– W scenariuszu bazowym BNEF, bez jakichkolwiek zmian w systemie, średnia cena uprawnień ma wynieść ok. 100 euro w 2027 r. i 122 euro w 2030 r. – informuje KOBiZE.

Jak podano w raporcie, tak wysokie ceny przełożyłyby się na wzrost kosztów paliw w transporcie i ogrzewaniu nawet o 30 proc., powodując poważne ryzyko ubóstwa energetycznego i sprzeciwu społecznego wobec polityki klimatycznej.

Koszty redukcji emisji CO2 w Polsce wyższe niż w Europie zachodniej

KOBiZE przypomniało również, że Centrum Analiz Klimatyczno-Energetycznych (CAKE) wskazuje, że Polska do 2050 r. może zmniejszyć emisyjność gospodarki aż o 90 proc., ale koszt tego procesu będzie wyższy niż w Europie Zachodniej, co przełoży się na relatywne osłabienie konkurencyjności.

KOBiZE podkreśliło, że ryzyko związane z transformacją energetyczną w UE nie rozkłada się równomiernie, co grozi pogłębieniem strukturalnych nierówności między gospodarkami. Różnice wynikają z odmiennych struktur gospodarczych – podczas gdy Niemcy, Francja czy Szwecja mogą relatywnie łatwiej przechodzić na gospodarkę niskoemisyjną, Polska, Bułgaria czy Słowacja napotykają na znacznie większe wyzwania.

W Polsce najprostsze redukcje można osiągnąć w elektroenergetyce, lecz dużo trudniejsze będą inwestycje w modernizację budynków, transformację transportu czy ograniczanie emisji w rolnictwie. To ostatnie, zgodnie z prognozami, pozostanie największym źródłem emisji trudnych do redukcji, które będą wymagały jakiejś formy kompensacji.

– Udział węgla w krajowej elektroenergetyce spadł z ok. 70 proc. w 2022 r. do ok. 54 proc. w 2024 r., co oznacza jeden z najszybszych procesów redukcji w Europie. Wskazuje to, że polska gospodarka nie tylko jest w stanie dostosowywać się do wymagań transformacji, ale robi to szybciej, niż często się zakłada – wskazuje KOBiZE.

Zdaniem Ośrodka polityka klimatyczna projektowana w duchu zachodnioeuropejskim, w którym naturalnym kierunkiem jest dalsze kurczenie przemysłu i przesuwanie aktywności w stronę usług, oznacza nieproporcjonalne obciążenia dla Polski i reszty regionu.

– Taki model nie rozwiązuje również problemu bezpieczeństwa Europy. Potrzeba podejścia, które równolegle z dekarbonizacją wzmocni przemysł, zadba o niezależność technologiczną, zwiększy inwestycje w technologie niskoemisyjne i zbuduje odporność całej gospodarki w wymiarze klimatycznym, gospodarczym i strategicznym – podsumowuje KOBiZE.

www.wnp.pl