W roku szkolnym 2025 roku edukacja zdrowotna będzie przedmiotem nieobowiązkowym
W roku szkolnym 2025 roku edukacja zdrowotna będzie przedmiotem nieobowiązkowym – poinformowała w czwartek minister edukacji Barbara Nowacka, dodając, że musi „ochronić szkołę przed awanturą polityczną”. – Moim zadaniem jest zadbanie o spokój w szkole – podkreśliła później na konferencji prasowej. – Nie mogę pozwolić na to, by radykałowie zakłócali lekcje, a do tego to zmierzało – zaznaczyła.
– Widząc te napięcia ja też muszę ochronić szkołę przed awanturą polityczną. W 2025 roku edukacja zdrowotna będzie przedmiotem nieobowiązkowym – zapowiedziała w radiu RMF FM Nowacka. Zaznaczyła, że będzie zachęcać wszystkich rodziców, nauczycieli i uczniów do wzięcia udziału w zajęciach.
– Po zakończeniu 2025 roku bardzo poważnie porozmawiamy z nauczycielami, jak ten program się sprawdza. Będzie ewaluacja i ona da nam decyzję, w jakim kierunku zmierzamy – dodała.
Barbara Nowacka zabrała głos. Chodzi o edukację zdrowotną
Wiosną ubiegłego roku, zapowiadając wprowadzenie nowego przedmiotu, minister edukacji Barbara Nowacka mówiła, że będzie to przedmiot obowiązkowy.
– Uważam, że ci, którzy protestowali przeciwko edukacji zdrowotnej – łącznie z kandydatem PiS panem Nawrockim – zrobili wielką krzywdę dzieciom i młodzieży. Protestują oni przeciwko rzeczom, których nie znają i nie rozumieją – zaznaczyła w rozmowie z Tomaszem Terlikowskim.
MEN chce wziąć się za uczniowskie wagary. „Polska jest jedynym krajem”
Polityczka zapowiedziała również w wywiadzie wprowadzenie ustawy o Rzeczniku Praw Uczniowskich, mającej na celu wsparcie uczniów w szkołach. Kierowany przez Nowacką resort rozważa także zmiany w systemie oceniania obecności uczniów, dążąc do zwiększenia minimalnego progu obecności w szkole.
–Polska jest jedynym krajem, który dopuszcza 50 proc. wagarów. Mówimy o nieobecności, i zamierzamy to zmienić, zostawiając oczywiście kwestię usprawiedliwień. Tak jak dzisiaj, natomiast 50 proc. wagarów to jest absolutnie niedopuszczalne – tłumaczyła.
Barbara Nowacka: Moim zadaniem jest zadbanie o spokój w szkole
Przed godziną 10:30 szefowa MEN zabrała głos w sprawie podczas specjalnie zwołanej konferencji prasowej. – Zależy mi na tym, by nauczyciele mogli prowadzić te zajęcia spokojnie i dobrze. Nie potrzebujemy wojny o zdrowie dzieci. Moim zadaniem jest zadbanie o spokój w szkole – dodała.
Barbara Nowacka podkreśliła zarazem, że podstawa programowa do przedmiotu jest profesjonalnie przygotowana przez ekspertów i praktyków z dziedzin zdrowia, sportu, profilaktyki i przeciwdziałaniu uzależnień. – By przedmiot był dobrze przyjęty i rodzice chcieli posyłać dzieci (na te zajęcia – red.) nie mogę pozwolić na to, by radykałowie zakłócali lekcje, a do tego to zmierzało – wyjaśniła swoją decyzję.
Czytaj więcej na https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-barbara-nowacka-oglasza-chodzi-o-nowy-przedmiot-w-szkole,nId,7893417#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
Minister wyraziła również swoje niezadowolenie ze sposobu, w jaki Władysław Kosiniak-Kamysz przedstawił zmiany w programie nauczania. – Od komunikacji dotyczącej działań MEN, jest MEN. Żaden inny resort – podkreśliła.
Wskazała również, że edukacja zdrowotna budziła kontrowersje wyłącznie w dwóch środowiskach – Konfederacji i części polityków Prawa i Sprawiedliwości, w tym kandydata na prezydenta popieranego przez PiS Karola Nawrockiego. – Z doktoratem podobno, zachęcam do czytania – powiedziała w stosunku do prezesa IPN.
Edukacja zdrowotna w szkołach. Mucha: Polityką zaczęła rządzić histeria
Do decyzji minister Nowackiej odniosła się w czwartkowym „Graffiti” wiceminister edukacji Joanna Mucha. – Polską polityką zaczęła rządzić histeria i szantaż ze strony środowisk związanych z PiS – oceniła polityk, dodając, że „mamy do czynienia z działaniem pod wpływem emocjonalnego szantażu”.
– Bardzo przekonywałabym wszystkich moich współkoalicjantów, żeby to był przedmiot obowiązkowy, bo ta edukacja jest nam dramatycznie potrzebna – zadeklarowała, tłumacząc, że edukacja seksualna jest tylko drobną składową całej edukacji zdrowotnej.
Mucha oceniła także, że to, co mówią politycy PiS i Kościół o treściach w edukacji zdrowotnej to „kłamstwa”. – To są nieprawdy. Tam nie ma tych treści – zapewniła.
www.wydarzenia.interia.pl